• Wpisów:20
  • Średnio co: 132 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 10:22
  • Licznik odwiedzin:2 794 / 2778 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
zasada nr 1: nie zakochiwać się w przyjaciółkach.
 

 
O zgrozo, jestem lesbą!
  • awatar amelia-1989: lesba brzmi... patologicznie
  • awatar unchico: uff, całe szczęście :)
  • awatar liefde: @unchico: oj tam, bi, ale lubię nazywać się lesbą. nie martw się, masz u mnie szanse.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Życie jest takie zabawne i zaskakujące. Chłopak, który mi się podoba, jest zafascynowany innym chłopakiem. Śmieję się z tego. Naprawdę go polubiłam, a koleżeństwo nie za bardzo mi odpowiada. No cóż, bywa i tak. Przynajmniej byliśmy razem na koncercie AC/DC, po którym zresztą padam ze zmęczenia i jestem obolała. Było warto.
Pozdrawiam panią, która pokazała stanik na telebimie.
  • awatar Rasta.: Ojej, no to szkoda. Ale jak nie ten, to zapewne inny (;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj nasz naród został osierocony. W pierwszej chwili, gdy ujrzałam czarno-biały Onet i wielki napis "Lech Kaczyński nie żyje", pomyślałam, że to jakiś spóźniony i makabryczny żart prima aprilisowy. Włączyłam telewizję, zadzwoniłam do mamy, aby się upewnić. Okazało się, że to wcale nie był żart. Poczułam się tak, jakbym znów straciła ojca. Później przeraziła mnie hipokryzja ludzka i ironia losu. Przecież tego większość Polaków mu życzyła. No dobrze, może nie dokładnie tego, ale chcieliśmy, żeby zniknął. I zniknął. Przez nas. Pełniąc swoje obowiązki. Aktualnie wygląda to trochę tak, jak po śmierci Jakcsona. Gdy on umarł, wszyscy nagle zaczęli go wielbić. To chore. Wiem, że zmarłych powinno się szanować, ale szacunek to nie to samo, co wyrażanie wielkiego bólu, którego tak naprawdę nie ma.
  • awatar Wonderful Girl.: nie..
  • awatar Gość: @myśli niepoukładane: zdecyduj się. nie ma sensu usiąść, załamać się i mieć wszystko w dupie? te dwie sprawy się wykluczają trochę. życie toczy się dalej. niech więc ludzie przestaną udawać wielkich zwolenników Kaczyńskiego, zapominając przy okazji o innych tragicznie zmarłych.
  • awatar myśli niepoukładane: kto mówił o jakimś patriotyzmie...? świeczka była za dusze...nie ważne jakie stanowiska pełnili...to byli ludzie...więc rozróżnij patriotyzm a pewien gest współczucia... zresztą nie wierze w "nagłe"olśnienie i "nagłą"fascynację i uwielbienie tych wszystkich którzy zginęli... takie jest życie...każdego z nas to czeka,więc nie ma sensu usiąść,załamać się i mieć wszystko w dupie... życie sie toczy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
We wtorek byłam na moim pierwszym homo spotkaniu. Branża jest zabawna. Rzucają podtekstami, prawie cały czas się śmieją. Przeklinają też dużo, palą i piją, ale to normalne przecież - każdy chce być fajny. Poznałam kilka ciekawych osób. Na następnym spotkaniu poznam kolejnych homosiów. To ekscytujące.
Coraz bardziej się dystansuję. Chyba zaczęłam uciekać od związków. Podoba mi się to, że mogę mieć każdego, a mnie nikt nie potrafi zdobyć, choć to wcale nie jest takie trudne. Wystarczy trafić na dobrą chwilę, pobawić się dyplomatyczną prawdą, mówić to, co chcę usłyszeć.

Dziś rano prawie spóźniłam się na autobus. Właściwie to zrezygnowałam z zajęć i spokojnie, powoli zaczęłam się przebierać. Gdy byłam w samej bieliźnie zadzwonił kolega. Namówił mnie na przejażdżkę autobusem. Musiałam mu ulec, chciałam. Szybko więc się ubrałam i w 5 minut dobiegłam na przystanek autobusowy. Patrzył, jak biegnę. Rozbawiony skomentował moje rozwiane włosy. Zawstydziłam się. Później przez prawie cały dzień mnie zaczepiał. To takie... hetero.
  • awatar liefde: każdy szufladkuje wszystko i wszystkich, ja też!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Właśnie się dowiedziałam, że niechcący wpakowałam się w trójkącik. W poniedziałek spotykam się z byłą dziewczyną dziewczyny, z którą spotykam się w niedzielę. Ojej. Jaki ten świat jest mały!
  • awatar liefde: @spoko: ta poniedziałkowa mieszka kilkaset kilometrów stąd!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeszcze nie jesteśmy w związku, a ja już czuję się jak w potrzasku. Chcę uciekać. Jest zazdrosna o wszystko i wszystkich. Kontroluje każdy mój ruch. Pisze setki bezsensownych esemesów tylko po to, żeby zaistnieć choć na chwilę. Mam dość. Zaraz zrezygnuję. Nie wytrzymam takich ograniczeń. Nie znoszę ich. Przytłaczają mnie.

X. za dwa dni kończy 18 lat. Chcę być przy niej, z nią. Chociaż jako koleżanka. Bardzo mi jej brakuje. Tęsknię.
  • awatar liefde: @chudygrubas: przykro mi, ale nie poruszyłam tu sprawy żadnego faceta. : (
  • awatar $ponsor: jak to facet
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaczepiłam jakąś dziewczynę na ISie. Jedną z wielu. Nie przywiązałam do tego zbyt dużej uwagi. Napisała mi wiadomość. Odpisałam. Było ironicznie i prowokacyjnie. Tak, jak lubię. Jest całkiem ładna. Kolejna godna następczyni X. Zobaczymy, co z tego będzie.
Jednocześnie rozwijam uczuciowość W. i A.
Dobrze, że przynajmniej nie mylą mi się ich imiona.
Z kolejną umówiłam się na piątek. Nie wiem, po co. Chyba z nudów. Zapewne to odwołam. W sobotę mam jechać do A. To jest ważniejsze.
  • awatar Gość: no to zazdroszczę mamy. moja uznała, że wolałaby, żebym się związała z arabem (a wiadomo, jacy oni są i jaką mają kulturę) niż była lesbijką, bo ona przecież wnuki mieć musi. chora.
  • awatar liefde: @spoko: mhm, podobnie zareagowałam.
  • awatar Gość: próbować nie mogę, żyję w otoczeniu, przez które wszystko dotrze do moich rodziców homofobów i wtedy będzie nieprzyjemnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
"Dobrze, że jesteś."
"Lubię z Tobą rozmawiać."
"Nie lubię, jak odchodzisz."
Moje odczucia są inne. Brak wzajemności. Tym razem ja jestem nożem a nie owieczką.
 

 
Wyciągnęłam płytę Floydów, którą dostałam od mamy na trzynaste urodziny. Wpadam w ten idealny stan. Odcinam się od rzeczywistości. Zostaje tylko Floydowska psychodelia.
Miłej soboty!
 

 
I wanna take You to a gay bar!
  • awatar Mecenas Armani: ach a gdy to niekoniecznie idzie w parze <milosc do mezczyzny i milosc do pieniedzy mezczyzny> ?
  • awatar liefde: @Amelia1989: facetów?
  • awatar amelia-1989: uwielbiam facetów z takim dystansem do siebie :-D mega klip, fajna muzyczka, niezłe ciałka :-D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pół roku temu zaczął się mój pierwszy poważny związek z dziewczyną. Zakończył się dwa miesiące temu. I od tamtej pory też żyję w celibacie. To śmieszne. Zastanawiam się, czy powinnam wyciąć te cztery miesiące z życiorysu. Ta osoba praktycznie już dla mnie nie istnieje. Ale z drugiej strony... To był bardzo ważny okres w moim życiu. Pełen nowych doświadczeń. Szkoda byłoby o nim zapomnieć.
  • awatar liefde: @spoko: Co z tego, że gówniara? Ja również jestem gówniarą. Moja mama sama proponuje mi wybranie się do gej baru w celu znalezienia nowej dziewczyny. : )
  • awatar liefde: @spoko: Odległość nie ma znaczenia! Zapraszam do gej baru w takim razie. ; >
  • awatar liefde: @spoko: nieosiągalne? Jeśli Cię to nie interesuje, to pamiętaj, że "na jednego faceta w Polsce przypadają dwie kobiety"! : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Prowadzę fascynującą rozmowę o miłości. Czy X. mnie kochała, czy też nie? Można jednocześnie kochać, zdradzać i okłamywać? Nie wiem. Chyba nadal jej trochę zależy. Przejmuje się, każe na siebie uważać i być szczęśliwą. Jednocześnie unika kontaktu, bo jej aktualna jest niesamowicie zaborcza i zazdrosna. To zabawne. Przecież X. nienawidzi ograniczeń.

Najbliższe dwa (a może nawet trzy) weekendy, mam pozajmowane spotkaniami z lesbijkami. Będzie ciekawie.
  • awatar Mecenas Armani: drzwi juz pozamykałam : ) swiatła wszedzie pozapalane : ) telefon wylaczony i jak na razie nikt sie nie dobijal do drzwi : )
  • awatar Mecenas Armani: no tak, ale jak jestes sama w ciemnym mieszkaniu o polnocy to strach sie potenguje a ja jestem wyjatkowo bojaca.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dwa dni, dwa nowe ulubione filmy: "Skazani na Shawshank" i "Bękarty wojny". Zdecydowanie polecam.
Za godzinę zacznie się "Wywiad z wampirem" na TVN. To też jeden z tych filmów, które warto obejrzeć.

Rozmawiam z małoletnią lesbijką o seksie. Jest ciekawie i zabawnie. Prowokujemy się nawzajem. Byłoby idealnie, gdyby nie była tym męskim typem. Przecież gdybym chciała mężczyzny, związałabym się z jakimś i nie szukałabym kobiet. Szkoda, że ona tego nie rozumie.
  • awatar Gość: Ale porozmawiać i poprowokować, zawsze można. Widzę, że "każdemu" ciężko znaleźć ideał... Albo ich po prostu nie ma!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Namiętnie przesłuchuję piosenki z "Króla lwa". Powoli odchodzę od komputera. Jutro kolejny męczący dzień, a dobrze byłoby odespać choć trochę tygodnia. Muszę pożegnać się z czterema lesbijkami. Dlaczego one tak do mnie lgną? Robię wszystko, żeby je zniechęcić, a one coraz bardziej się zbliżają. Chore.
  • awatar Gość: Zawsze chcemy, czegoś bardziej, jeśli nie możemy tego mieć...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wymieniam wiadomości z aktualną dziewczyną mojej byłej, która w swoich wypowiedziach zaprzecza sama sobie i też temu, co mówi ex. Bawi mnie to. Przynajmniej odnowiłam kontakt z byłą, wbrew woli jej dziewczyny.
Lesbijki są zabawne!
  • awatar liefde: Raczej nie są interesujące. Miałyśmy sobie coś wyjaśnić, a teraz ona uważa, że nie będzie niczego wyjaśniać. Tak, ogólnie ludzie są zabawni.
  • awatar Gość: Czy te wiadomości, są choć trochę interesujące? ;) Swoją drogą ciekawe, że aktualna dziewczyna, Twojej byłej ma o czym z Tobą rozmawiać. Nie tylko lesbijki są zabawne, mężczyźni, kobiety, geje też ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Moja była kłóci się ze swoją aktualną o mnie. Hahahaha! Dostałam nawet od tej aktualnej wiadomość na n-k. Chce się poznać. Czuć podstęp. Bawi mnie ta dziewczyna. Od byłych należy trzymać się jak najdalej!
  • awatar liefde: Też tak myślę. Zaprzecza sama sobie. Chyba czuje we mnie zagrożenie. Bawi mnie. :>
  • awatar Gość: Żałosna. Myślę, że jest o Ciebie zazdrosna.
  • awatar liefde: Kontaktu aktualnie nie utrzymuję. Jej była napisała mi, że nie istnieję dla nich. To ciekawe.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jejku, jejku, rozkochałam w sobie studentkę. Przez przypadek, bo przecież nie specjalnie. Niestety, nie odwzajemniam uczucia, zainteresowania ani czegokolwiek. Wygląd ma dla mnie zbyt duże znaczenie. Przykro mi.
Upodabniam się do mojej byłej. Do tego, jaka była w chwili, gdy się poznawałyśmy. Jestem po pierwszym poważnym związku z dziewczyną, wpadam jeszcze czasem w histerię, śmieję się z problemów i łamię lesbijskie serduszka. Wcale mi się to nie podoba.
 

 
Wyolbrzymiam, idealizuję, kłamię, zwodzę, uwodzę, uciekam, podniecam, odrzucam, przyciągam, daję, odbieram, mówię i milczę.
Mam kaca moralnego. Nie wiem, dlaczego.
 

 
Anonimowości potrzebuję. Adres poprzedniego bloga zna zbyt wiele osób, nie podoba mi się to.
Wiosna się zbliża. Czujesz to?
Choruję. Nie lubię chorować. Choroby wyłączają mnie z normalnego życia. Chcę wyjść z domu, ale nie mogę. Pogoda się marnuje.
W sobotę byłam na spacerze z P. W efekcie zdobyłam uwielbienie studentki. Całkiem fajna sprawa. Szkoda, że to uwielbienie bez wzajemności. No cóż, na początku wygląd jednak ma znaczenie.
Kolejne małoletnie lesbijki się do mnie dobijają. Wczoraj ktoś próbował mnie zeswatać. Bardziej jednak zainteresowała mnie swatka, niż osoba, z która miałam być zeswatana.
Zbyt dużo wolnego czasu.
Kawały o martwych płodach, od których mam koszmary. Zdjęcia i filmy na sadistic.pl, przy których chce się wymiotować. I głos Nosowskiej wydobywający się z głośników.